Zapragnęłam dzisiaj wrócić do dzieciństwa. A w mojej kuchni z dzieciństwa nie może zabraknąć jednej rzeczy, kompotu. Jest to część nieodzowna i nie zawsze lubiana. Dlaczego nie zawsze lubiana? Bo dla mnie są dwa rodzaje kompotu dobre i nie do wypicia. Napój nie do wypicia moja mama zawsze stawiała na Boże Narodzenie na stole, do tej pory siadam jak najdalej od tego dzbanka. Kompot z suszonych owoców jest okropny, wszystkie inne uwielbiam, szczerze. Może truskawkowy jest trochę wyżej niż inne, ale dzisiaj o czym innym. Przedstawiam wam Kompot z jabłek i gruszek, z delikatną nutą goździków i skórki cytrynowej. Przyrządza się go bardzo szybko a jego smak wyśmienity.
Teraz trochę o mojej akcji. Wczoraj po raz drugi na Durszlaku wystartowała moja akcja "W Babcinym Kredensie", celem jest powrócenie do starych rodzinnych przepisów i sekretów, oczywiście również podzielenie się nimi. W poprzedniej części zebraliśmy naprawdę, wiele pięknych i starych przepisów. Wierzę, że jeszcze nie wyczerpaliśmy całego zeszytu naszej babci i czas przygotować drugą część. Właśnie specjalnie na ten dzień, ugotowałam dla was kompot z czasów mojego dzieciństwa.
Zapraszam
Składniki:
- pół litra wody
- 3 łyżki brązowego cukru
- 2 goździki
- skórka z połowy cytryny
- 2 jabłka
- 2 gruszki
Przygotowanie:
- Wodę wraz z cukrem zagotować, dodać goździki i skórkę z cytryny i gotować chwilę pod przykryciem.
- Jabłka i gruszki obrać oraz wyciąć gniazda nasiennie, pokroić w cienkie plastry, dodać do gotującej się wody na 10 minut, po czym wyłączyć gaz i zostawić pod przykryciem do wystygnięcia.
| Kod należy skopiować i wstawić na swoją stronę. |



