środa, 28 listopada 2012

Przepis na Romantyczną Kolację Cz.III

Nie od dziś wiadomo, że mężczyźni uwielbiają mięso. Zdarzają się i takie wyjątki, które obiadu bez mięsiwa nie zjedzą. Dla nich właśnie stworzyłam dzisiejszą propozycję. Bo cóż jest lepszego od solidnych żeberek w sosie BBQ i miodzie?

Dodatkowo proponuję chwilę wypoczynku. Czyli ciepły i romantyczny deser, jakim jest gorąca czekolada. Możemy po kolacji, usiąść we dwoje pod kocem i zrelaksować się, popijając czekoladę z chilli, która jest jednym z najstarszych afrodyzjaków. Znane jest również jej działanie rozgrzewające i bakteriobójcze.

Moją wizją tej kolacji jest: biały obrus, białe świece (najlepiej trzy długie), czerwone róże. Biały koc na kanapie i czerwone wino do kolacji.

Przygotowania:
Mięso należy zamarynować dzień wcześniej w marynacie, smak będzie bardziej pełniejszy a mięso mniej żujące. Przygotowanie wizualne kolacji radziłabym zacząć przed gotowaniem, jeżeli żeberka będą musiały piec się 20 minut dłużej, spokojnie będzie można napić się wina w pięknej scenerii.

Ciekawym pomysłem jest też postawienie 3 długich świec i trzech mniejszych "baryłek" zapachowych. Sceneria jest wtedy bardziej kompletna, a więcej świec tworzy prawdziwie romantyczny klimat. 

Żeberka w sosie BBQ i miodzie:

Składniki:

  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • łyżka papryki słodkiej
  • łyżka marynaty BBQ
  • 2 łyżki miodu
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka pieprzu
  • ser kozi
  • liście szałwii, oregano i tymianku

Przygotowanie:
  • Dzień wcześniej mięso zamarynować w sosie BQQ wraz z oliwą i miodem. 
  • Na następny dzień, nagrzać piekarnik do 180 stopni. 
  • W małej miseczce zmieszać paprykę, BBQ, miód, oliwę, sól i pieprz. A następnie pędzelkiem wysmarować marynatą żeberka. Piec przez godzinę, co 15 minut, obracając i smarując marynatą.
  • Podawać z serem kozim, ziołami i winem.  





Czekolada na gorąco z chilli:

 Składniki, 2 małe porcje:

  • 50 g czekolady gorzkiej do wypieków
  • 1/4 szklanki mleka
  • 1/4 szklanki śmietanki 30%
  • łyżka cukru pudru
  • odrobina chilli
  • odrobina cynamonu

Przygotowanie:
  • Do garnuszka wlać mleko i śmietankę, podgrzewać przez parę minut. W międzyczasie czekoladę drobno pokroić i również dodać do śmietanki, nie zagotowywać. Cały czas mieszając dodać trochę cukru, cynamonu i chilli. Zagotować i podawać jeszcze ciepłe.  

wtorek, 27 listopada 2012

Żeberka wieprzowe w miodzie

Ostatnio dostałam ciekawy prezent. Ogromną miskę kiełbas, kaszanek, pasztetów, karkówek i żeberek. Wszystkie swojskie ze wsi i sama muszę przyznać, że obłędnie pachną. Choć sama nie jadam zwykle mięsa to część żeberek udało mi się ciekawie wykorzystać. Trzeba zrobić miejsce w lodówce, na moje jogurty i sałatki.

Składniki:
  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • łyżka papryki słodkiej
  • łyżka marynaty BBQ
  • 2 łyżki miodu
  • łyżka oliwy
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka pieprzu
  • ser kozi
  • liście szałwii, oregano i tymianku

Przygotowanie:
  • Dzień wcześniej mięso zamarynować w sosie BQQ wraz z oliwą i miodem. 
  • Na następny dzień, nagrzać piekarnik do 180 stopni. 
  • W małej miseczce zmieszać paprykę, BBQ, miód, oliwę, sól i pieprz. A następnie pędzelkiem wysmarować marynatą żeberka. Piec przez godzinę, co 15 minut, obracając i smarując marynatą.
  • Podawać z serem kozim, ziołami i winem. 



sobota, 24 listopada 2012

Zapiekane Jajko Sadzone

Dzisiaj przepis na pyszne i wartościowe śniadanie. Nadaje się głównie na weekendy, ponieważ przygotowanie zajmuje około 30 minut. Jednakże warto poświęcić chwilę czasu na przygotowanie, jest smaczne, aromatyczne i zadowoli każdego!

Składniki:
  • 20 g kiełbasy suszonej
  • 2 jajka
  • pół marchewki
  • ząbek czosnku
  • pół pora
  • pół cebuli
  • łyżeczka masła
  • sól i pieprz
  • plaster mozzarelli 
Przygotowanie:
  • Warzywa obrać i pokroić w kosteczkę. Wraz z kiełbaską, dokładnie przysmażyć całość na maśle, przez około 7 minut. Nastawić piekarnik na 160 stopni.
  • Masłem wysmarować kokilki i nałożyć do nich warzywa. Porwać plaster mozzarelli i dodać do warzyw. Wbić jajko do naczynka oraz wstawić całość do piekarnika. Piec 15 minut.  


czwartek, 22 listopada 2012

Przeciw Bestialskiemu Traktowaniu Konsumenta!

Ostatnio bardzo razi mnie, jak restauracje traktują swoich Gości! Jestem wręcz zbulwersowana. Źle przygotowane mięso, surowa bułka w środku, parę przykładów, jakie wczoraj spotkały mnie w popularnej sieci Sphinx. Ale zanim zacznę moją historię, zastanawiam się: Dlaczego Polacy nie zgłaszają do reklamacji swoich dań? W sumie łatwo się domyśleć, można dostać łatkę "trudnego klienta". Ale z drugiej strony, czy warto być oszukiwanym?

Wybrałam się z moją mamą na zakupy, bardzo lubię raz na jakiś czas zaopatrzyć się w "Almie" z powodu produktów, które mają najwyższą jakość i nie są do dostania nigdzie indziej. Niestety sklep znajduje się około 50km od mojego miejsca zamieszkania, więc specjalnie wybieram się i załatwiam inne sprawunki przy okazji. Tym razem dojechałam wraz z mamą dokładnie w porze obiadowej. W brzuchu burzy. Gdzie zjeść? Jest to area typowo handlowa bez dobrych restauracji. Moja mama ma ochotę na smacznego steka. Wybieramy, więc Sphinx. Ja zamówiłam pierś z kurczaka w warzywami i tutaj muszę coś zaznaczyć. Mój posiłek był bardzo dobrze przyrządzony, poza bułką, która miała surowe ciasto w środku. 

Niestety moja mama zamówiła "Stek po Amerykańsku" - 41.90 zł (muszę zaznaczyć cenę, bo niska jednak nie jest). W menu dobre zdjęcie z soczystym stekiem w środku kompozycji. Moja mama zamawiając mięso zaznaczyła, żeby kelner polecił jej najlepszą pozycję. 

Przyszło zamówienie, ja pochłonęłam już połowę kurczaka a moja mama bardzo męczy się z przekrojeniem mięsa. Po chwili się poddaje i oznajmia mi:
"Myślałam, że to mięso jest po prostu twarde, ale niestety jest jak podeszwa! Nie da się tego zjeść."

Faktycznie nie wyglądało apetycznie, suche i twarde. Nie myśląc długo, oznajmiłam, że powinniśmy je zwrócić, bo nie można za coś takiego płacić. Przerażony kelner, oznajmił nam, że NIKT nigdy nie narzekał ani nie robił reklamacji w tym lokalu. Dodał, że nie wie, o co nam chodzi, ale poda drugi stek. Mój talerz został opróżniony, cierpliwie czekałam na moją mamę, w naszej ulubionej restauracji w Pałacu za tę cenę, zjadłybyśmy naprawdę pięknie podany i perfekcyjny posiłek.

Przyniesiono nam danie, wyglądało dużo lepiej. Mięso soczyste, ale około 8 cm grubości. Moja pierś nie była tak gruba. Bardzo mnie to zmartwiło, ale przecież mogli wcześniej je marynować i po usmażeniu wstawić do piekarnika. Naiwna...

Mięso w środku było surowe, nie dało się go nawet ukroić. Patrząc na załamaną minę mojej mamy, poprosiłam żeby mi oddała do spróbowania. Nie chciałam, aby uznano ją za namolnego klienta. Niestety mięsa nie dało się przełknąć nawet, żujące, twarde i wciąż czuję to okropne uczucie. Oddałyśmy mięso, niestety personel bardzo się zestresował i wpadł w panikę. Zrobiło się małe zamieszanie, choć jedyną osobą, która głównie się odzywała był właśnie Kelner! Chcąc jak najszybciej opuścić to miejsce, zapłaciłyśmy cały rachunek i wybrałyśmy się do Almy, aby zrobić zakupy na kolację i w końcu w spokoju dobrze zjeść.

Niestety, wciąż uważam, że poziom Polskiej Gastronomi (poza paroma wyjątkami) nie jest rewelacyjny. 





wtorek, 20 listopada 2012

Aqua Fresca z Malinami

Uwielbiam na jesień, przywołać na chwilę lato do mojej kuchni. Dzisiaj przygotowałam szałowy koktajl z zamrożonych malin, które posiadam w zamrażarce. Naprawdę pięknie prezentują się na zdjęciu i jestem zadowolona ze smaku!

Serdecznie Polecam

Składniki, na 4 porcje:
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 1 szklanka malin
  • 1/2 szklanki listków mięty
  • kostki lodu
Przygotowanie:
  • W rondelku zagotować wodę i ciągle mieszając, dosypywać cukier. Kiedy powstanie syrop, należy odstawić całość z ognia do ostygnięcia.
  • Odłożyć kilka malin i listków do dekoracji. Pozostałe włożyć do blendera i zmiksować. Przelać przez sitko do dzbanka lub bezpośrednio całość do szklanek. Kostki lodu rozłożyć po szklankach i udekorować całość.

poniedziałek, 19 listopada 2012

Przepis na Romantyczną Kolacje Cz. II

W poprzedniej części opisałam wam jak przyrządzić proste risotto z krewetkami i przygotować się do kolacji. Dzisiaj chciałabym rozszerzyć moją propozycję o deser i pokazać przepis na najprostszą pizzę. Przygotowanie takiej kolacji jest bardziej pracochłonne i musimy poświęcić na to z reguły cały dzień. Efekty za to są zniewalające.

Z samego rana najlepiej przygotować deser, w moim wypadku waniliową panna cottę. Sam przepis jest bardzo prosty a deser musi się chłodzić przez minimum 3 godziny w lodówce. 

Składniki, 6/7 małych porcji:
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 250 ml śmietanki kremowej 30%
  • 250 ml mleka
  • 60 g cukru
  • 1 łyżka malibu
 Przygotowanie:
  • W małym pojemniczku zalać żelatynę 2 łyżkami zimnej wody i odstawić na 5 minut.
  • Do rondelka wlać śmietankę i mleko, dodać cukier z prawdziwą wanilią i brązowy. Mieszając, podgrzewać aż się rozpuści
  • Dodać łyżkę malibu, jeżeli nie chcemy, aby alkohol był wyczuwalny należy zagotować całość, ja tylko podgrzałam. Dodać namoczoną żelatynę i mieszać aż całość się rozpuści.
  • Przelać do filiżanek/papilotek/kokilek i wstawić do lodówki na 4 godziny.  

Dobrze jest przygotować wcześniej wyprasowany obrus, świece, najlepiej 2 duże i kilka mniejszych, mogą być pachnące. Świeże kwiaty w wazonie, od razu kojarzą nam się pozytywnie i wyglądają bardzo elegancko. Oczywiście należy odkurzyć mieszkanie, umyć podłogi i koniecznie pościerać kurze. 

Mężczyźni bardzo często zapominają o wypolerowaniu kieliszka, niestety jest to konieczne. Nikt nie chce oglądać tłustych plan i zamazów. 

Danie Główne:

Pizza, jest to bardzo uniwersalne i ogólnie lubiane danie. Dodatki można wybrać według gustu, od słodkich po ostre. Pizzę można przyrządzać na wiele sposobów, ważne aby ciasto rosło w ciepłym miejscu i minimum godzinę przed włożeniem do piekarnika.


Potrzebne będzie: 
Na ciasto:

  • 3/4 szklanki mąki
  • pół łyżeczki drożdży w proszku
  • pół łyżeczki cukru
  • pół łyżeczki soli 
  • 1/3 szklanki wody
  • dwie łyżeczki oliwy

Na sos pomidorowy:
  • puszka krojonych pomidorów
  • 1/3 szklanki przecieru pomidorowego
  • pokrojona w kostkę cebula
  • pokrojony w kostkę ząbek czosnku
  • kopiasta łyżeczka suszonego oregano
  • kopiasta łyżeczka suszonej bazylii
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka cukru

   Składniki ciasta zagniatamy ręcznie lub przy użyciu miksera. Kiedy się połączą, formujemy z ciasta kulę, smarujemy ją z wierzchu oliwą i odkładamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Najlepiej dać mu spokój na godzinę, a w tym czasie przygotować sos pomidorowy. Ja robię sos na patelni, ale można też w rondelku. Najpierw na rozgrzaną oliwę, wrzucamy posiekaną cebulę, po chwili czosnek. Chodzi o to, żeby czosnek się delikatnie podsmażył, ale nie zrumienił. Kiedy uznamy, że jest gotowy, wylewamy na patelnię pomidory i przecier, przerywając w ten sposób proces smażenia. Dodajemy przyprawy i zostawiamy w spokoju na małym ogniu przez 45 minut, co jakiś czas mieszając. Warto również, już na tym etapie rozgrzać piekarnik. Musi on być rozgrzany maksymalnie i dobrze jest włączyć go kilkadziesiąt minut przed pieczeniem. Ustawiamy oczywiście maksymalną temperaturę (230 stopni). 
   Kiedy ciasto wyrośnie, rozwałkowujemy je na placki, podsypując stolnicę mąką. Gorącą blachę wyjętą z piekarnika, wykładamy papierem do pieczenia, na którym kładziemy rozwałkowany placek pizzy. Ciasto smarujemy sosem pomidorowym i przykrywamy dowolnymi dodatkami.

Jeśli chodzi o moją pizzę, jest to klasyczna z sosem pomidorowym, pomidorkami i odrobiną kiełków (w moim wypadku dużą odrobiną, uwielbiam kiełki, oczywiście można je pominąć). Ale chyba muszę jeszcze popracować na ułożeniem sztućców.

Co myślicie?







piątek, 16 listopada 2012

Zdrowe śniadanie

Śniadanie to najważniejszy posiłek, często zwracam uwagę, aby w moim trybie dnia śniadanie odrywało dużą, jak nie najważniejszą rolę.

Jak widać na zdjęciu, moja Luna przygląda się jak jem i przy okazji wygrzewa się koło grzejnika. Jest cudowna i bardzo już urosła, teraz siedzi na łóżku w trybie słuchająco-wypoczywającym. Siedzi pionowo z zamkniętymi oczyma i minę ma bardzo zadowoloną!

Muszę jeszcze dodać, że mój młodszy brat ma dzisiaj urodziny, przygotowałam wiele pysznych przepisów. Szkoda, że zimowy brak światła nie pozwala mi na zrobienie zdjęć. 

Składniki:
  • 1 kaki
  • pół banana
  • pół gruszki
  • ćwiartka jabłka
  • garść kiełków
  • szklanka soku pomarańczowego.

Przygotowanie:
  • Owoce umyć, obrać i pokroić.



czwartek, 15 listopada 2012

Waniliowa Panna cotta

Dzisiaj Klasyk! Piękna i smukła panna cotta waniliowa. Nie ma chyba prostszego deseru niż ten. Dodatkowo, każdemu smakuje. Dla mnie to idealny moment na taki deser, w te dni jestem naprawdę okropna, a dzisiaj nie mogę ruszać szyją. W sumie powinnam leżeć i narzekać na swój żywot i zajadać się zapasowym opakowaniem lodów czekoladowych.

No cóż, nie dzisiaj. Pobudka z samego rana, zakończyła się wysprzątaniem całego domu i przygotowaniem kolejnej pizzy (chcę dojść do perfekcji) i deseru. Zostało mi jeszcze tylko umycie podłóg i prysznica (o matka boska, jak domyć to oporne świństwo!).

Zapraszam

Składniki, 6/7 małych porcji:
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
  • 250 ml śmietanki kremowej 30%
  • 250 ml mleka
  • 60 g cukru
  • 1 łyżka malibu
 Przygotowanie:
  • W małym pojemniczku zalać żelatynę 2 łyżkami zimnej wody i odstawić na 5 minut.
  • Do rondelka wlać śmietankę i mleko, dodać cukier z prawdziwą wanilią i brązowy. Mieszając, podgrzewać aż się rozpuści
  • Dodać łyżkę malibu, jeżeli nie chcemy, aby alkohol był wyczuwalny należy zagotować całość, ja tylko podgrzałam. Dodać namoczoną żelatynę i mieszać aż całość się rozpuści.
  • Przelać do filiżanek/papilotek/kokilek i wstawić do lodówki na 4 godziny. 


środa, 14 listopada 2012

Tapeta na Listopad

Wiem, że za późno i wiem, że nie na temat. Ale stwierdziłam, że poco robić tapetę w ponurych barwach jak mogę zrobić projekt, tapety, która nas uszczęśliwia!
 Mam nadzieję, że się udało!


Rozdzielczości:

Instrukcja:
  • Naciskamy prawym na tapetę i wybieramy "pokaż zdjęcie".
  • Następnie naciskamy znów prawym i wybieramy "ustaw jako tapetę".


Zapraszam na Camomille Flavor na Facebooku

wtorek, 13 listopada 2012

Babeczki orkiszowe

W kocu trochę jesień zawitała na bloga, dzisiaj przygotowałam babeczki orkiszowe według przepisu Asi z Kwestia Smaku. Uważam, że ten przepis jest idealny a ja póki nie wyczuję nowego piekarnika nie mam ochoty na eksperymenty. Ale trzeba przyznać, że babeczki są bardzo dobre.

Przygotowanie:
  • 1 i 1/2 szklanki mąki orkiszowej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 duże jajko
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 1/4 szklanki płynnego miodu
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek
Przyprawy:
  • 1/2 szklanki posiekanej czekolady
  • 1/2 szklanki startych orzechów włoskich
  • 1/2 suszonej żurawiny
  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych
  • 2 łyżeczki cynamonu 
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • starta skórka z pomarańczy, 2 łyżki soku z pomarańczy
  • łyżka malibu

Przygotowanie:
  • Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Przygotować bakalie i przyprawy.
  • Do miski wsypać mąkę, wymieszać z solą, proszkiem do pieczenia, przyprawą piernikową, cynamonem i startą skórką z pomarańczy.
  • Do drugiej miski wbić jajko i roztrzepać rózgą na jednolitą masę z jogurtem, miodem, oliwą extra vergine oraz sokiem z pomarańczy i likierem pomarańczowym.
  • Połączyć łyżką obydwie mieszanki: suchą i mokrą na jednolitą masę. Następnie wymieszać z czekoladą, orzechami, żurawiną, wiórkami kokosowymi, smażoną skórkę pomarańczową.
  • Masę nałożyć do papierowych papilotek ustawionych na blaszce do pieczenia. Wstawić do piekarnika na 15 - 18 minut. Babeczki będą upieczone, jeśli wetknięty w środek patyczek będzie suchy. Ale trzeba uważać, aby ich nie przesuszyć!